poniedziałek, 27 marca 2017

Spring Vibes | Pull&Bear





Cześć, 

Przychodzę do Was z nowym postem. Za sprawa zdjęć zrobi Nam się trochę wiosennie. Ale któż nie kocha takich klimatów? 

Dzisiaj obudził mnie kurier z przesyłka od pull&bear. Jedna z tych rzeczy możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej.  Śliczna torebeczka z ćwiekami w kształcie gwiazdek.  Zakochałam się w niej już od momentu ujrzenia jej po raz pierwszy na stronie internetowej sklepu. Stwierdziłam, że będzie to idealne dopełnienie wiosennych stylizacji. 

 

Dzisiejsze zdjęcia wykonałam będąc na rowerze. Całą zimę czekałam na to, aby bez oporów wziąć rower, moją lustrzankę Canon d700 i wyruszyć w teren. 
Dzisiaj miałam taka możliwość i w sumie jestem zadowolona z efektów. A Wy co sądzicie o zdjęciach? 

 

Jestem prze szczęśliwa, że zawitała do Nas w końcu wiosna. To może oznaczać tylko jedno - ciepło, cieplej i jeszcze cieplej! 
Już niedługo zaczną się nocne spacery pod gwiazdami czy długie przesiadywanie nad Wisłą. Wszystko zaczyna ożywać - kwiaty, drzewa, ludzie są znacznie milsi w stosunku do siebie. Nie wiem czym to jest spowodowane... może witamina D tak wpływa na wszystkich? 
Osobiście uważam, że wstaje mi się znacznie przyjemniej, gdy za oknem widzę błękitne niebo i słoneczko zaglądające przez zasłonięte zasłony. 

Uwielbiam tę porę roku. Nic tego chyba nie zmieni. 

Zapraszam Was do polubienia strony na Facebook oraz  śledzenia mnie na instagramie - warszawskadziewczynaa. 

Buziaczki, do następnego! 



środa, 22 marca 2017

Tutto è bene quel che finisce bene | ROME | city break

Cześć, 

Dzisiaj przychodzę do Was z nowym postem, jeszcze cieplutkim prosto z Rzymu. No może w Rzymie już mnie nie ma... niestety. Ale chętnie bym się tam teraz znalazła. Tylko tym razem chciałabym tam być z moim P. 
Dzisiejszy post o tym jak podróżować, a nie spłukać się co do grosza. A uwierzcie mi... można! 
Decyzja o wycieczce do Rzymu to był totalny spontan. Był sierpień. Pamiętam to jak dziś... siedziałyśmy z koleżankami w pracy w przerwie na porannej zmianie,  moja Z. Zaczęła przeglądać tanie loty. Za chwilę, obie z A. dołączyłyśmy do niej i razem przeglądałyśmy tanie loty. 
I tak znalazłyśmy bilety na stronie Ryanair na termin  w listopadzie minionego roku. Od czasu do czasu Ryanair wypuszcza pulę tanich biletów, przykładowo słynne season sale również dotyczy irlandzkiego przewoźnika.
Nie zastanawiając się długo, bilety zostały kupione. 
Teraz to już tylko nocleg. Poszłyśmy za ciosem i od razu odwiedziliśmy Booking.com.
Musicie totalnie uważać dokonując rezerwacji w tym portalu. Czasami wystawiają inny nocleg, a kwaterują zupełnie gdzie indziej. Wtedy dobrze mieć ze sobą zdjęcia noclegu z Booking.com i przedstawić człowiekowi, który Wam wynajmuje lokal na miejscu. 




Bilety lotnicze to koszt ok. 390 zł za 3 osoby! (Wylot w poniedziałek i powrót w piatek) 
Nocleg to wydatek 690 zł za 3 osoby! 
Wynajęłyśmy pokój w mieszkaniu, w którym do dyspozycji miałyśmy dwie łazienki i kuchnie. Mieszkanie usytuowane było w dzielnicy Trastevere - najstarsza część Rzymu. Pod blokiem miałyśmy przystanek autobusowy oraz kolejkę (coś na zasadzie naszej SKM w Warszawie) oraz market. 


 

Ryanair z Warszawy lata na lotnisko Ciampino w Rzymie. Lot trwa około 2h 10 minut. Dobra, wylądowaliśmy i co dalej? 
Autobus z lotniska do centrum Rzymu. Najprostsza opcja, bez zbędnego owijania w bawełnę. Cena takiego autobusu to koszt ok 5€ w jedna stronę, bilet kupujecie u kierowcy. 
Koszt przejazdu lotnisko - Rzym - lotnisko to ok 10€, czyli jakieś 40 zł. Jest to cena od osoby.
Uwaga! Nie polecam natomiast łapać taksówki, ani zamawiać Uber. Koszt tych dwóch ostatnich to wydatek ok 40€ za przejazd!

Jestem osobą, która bardzo dużo korzysta z Uber. Będąc we Wrocławiu, Gdańsku czy innych miastach naszego pięknego kraju jak najbardziej bardzo przydatna aplikacja. Jednak poza granicami naszego kraju totalnie nie zdaje to egzaminu.








Byłyśmy w listopadzie. Może i najcieplej nie było, ale ja (jako naczelny zmarźluch) chodziłam w swojej lekkiej puchówce. Zdarzyło się też tak, że towarzyszyło nam słońce w trakcie zwiedzania.
Jak wiecie, Rzym jest stosunkowo mały. Znaczy wszystkie atrakcje, które każdy turysta musi zobaczyć jesteśmy w stanie zwiedzić nie używając środków transportu. Dziennie robiłyśmy ok 20-25 km, ale uwierzcie mi, że w momencie, gdy chcecie zobaczyć jak najwięcej to nawet tego nie poczujecie. Rzym jest piękny, więc korzystając z transportu można przegapić wiele zabytków. Jest to miasto, które jest jednym wielkim zabytkiem!
Polecam to miasto szczególnie dla pasjonatów architektury. 

 

Włoskie lody to jeszcze lepszy zastrzyk energii niż kawa. 

Pychotka! 

 

Będąc w Rzymie pamiętajcie, że dobrze jest kupić bilet wstępu nie bezpośrednio w koloseum, a w zabytku obok - Wzgórze Palatyna. W cenie tego samego biletu wejdziecie również do koloseum i nie będziecie musieli kupować kolejnego i wydawać bez sensu pieniędzy. 

 
Pierwsza podstawowa zasada podróżujemy poza sezonem, czyli od majówki do września możecie zapomnieć o tanim lataniu, podróżowaniu. Od majówki bilety drastycznie szybują do góry i tak, cena na danej trasie może być nawet trzykrotnie wyższa!


Druga ważna zasada to im więcej ludzi tym tańszy nocleg. Optymalnie jest, gdy lecimy w trzy/cztery osoby, wtedy koszty noclegu rozkładają się pomiędzy uczestników wyjazdu i ceny wychodzą na prawdę niewielkie.
Tak jak w tym przypadku, cena za osobę za nocleg wyniosła 230 zł za 5 dni.

 
I trzecia zasada - mapa. My korzystałyśmy z aplikacji na smartfony maps.me. Zdecydowanie polecam, jest to aplikacja, która zaopatrzy Was w mapę offline danego miasta. Czyli nie wymaga połączenia z internetem, a funkcjonuje na takich samych zasadach.

 



 
 

 

 



 


Jeżeli macie jakieś pytania dotyczące taniego podróżowania, latania... piszcie śmiało. Postaram się odpowiedzieć na każde pytanie. 

Do następnego! 

Buziaczki!

xxx


czwartek, 16 marca 2017

Wiosna, wiosna... chyba się zgubiła

Cześć,

Dzisiaj przychodzę do Was z nowym postem. Chociaż do wiosny jeszcze parę dni, a za oknem pogoda wcale nam o niej nie przypomina... to za sprawą zdjęcia jeszcze z sesji wczesnojesiennej - ale było wtedy ciepło - zrobi się znacznie cieplej.
Jak mogłyście się zorientować, bardzo lubię styl dziewczęcy. Najlepiej w pastelowych, jasnych kolorach i w takiej też tonacji będę się starała utrzymywać ten blog.
W listopadzie byłam w Rzymie z moimi dziewczynami, dosyć często wybieram się w podróż i... nie wydajemy wcale jakiś gigantycznych sum.
Mam pewien pomysł - tylko musicie mi odpowiedzieć na pytanie, czy chcecie post o tanim podróżowaniu?









Całuski!

xoxo

niedziela, 12 marca 2017

Pierwsze koty za płoty...

Cześć dziewczyny!

W końcu sie odważyłam i założyłam bloga.
Co prawda jeszcze dużo rzeczy trzeba dopracować, ale nie mogłam oprzeć się pokusie napisania pierwszego posta.
Jak juz pewnie zauważyłyście tematami przewodnimi będą moda, uroda i życie codzienne.
Chciałabym, aby każdy kto tu zajrzy zostawił po sobie chociaż mały znak w postaci komentarza, ponieważ blog powstał przede wszystkim z myślą o Was. Byłoby mi niezmiernie miło, gdybyście dawały mi rady - propozycje postów, zadawały pytania etc. Nie krępujcie się, to wszystko jest dla Was!

Pierwszy post z tematyki modowej. Przepraszam, ze takiej wątpliwej jakości, ale następnym razem postaram sie lepiej.

Kod do zaimportowania mojego bloga na Nouw: 5525352973





Kurtka: Stradivarius | Trampki: Deezee | Zegarek: Daniel Wellington | Bransoletki:  Lilou

Zapraszam Was na mój IG! 

Na razie to chyba tyle. Całuski! xoxo